Zmiany i piątki-wyjątki

nigel

Kilka godzin temu, w pokojowej atmosferze, zakończyłam współpracę z jedną z firm z miasta T. Praca ta nauczyła mnie wiele, zahartowała na stres, przypomniała, że święta cierpliwość jest nieoceniona… i pokazała co znaczy owocna współpraca w miłej atmosferze. A moja Szefowa już zawsze będzie kojarzyć mi się z zasadą “piątki-wyjątki”- bo właśnie w pierwszy dzień weekendu wypuszczała nas do domu wcześniej (w tym DUŻO wcześniej) jeśli praca została wykonana prędzej niż w ciągu 8 godzin. Dzięki temu wiele razy ukradłam tygodniowi 2-3 godziny na posłuchanie dobrej płyty czy obejrzenie porządnego filmu. Obwieszczam więc, że i tu pojawi się cykl “Piątki-wyjątki”. I w te właśnie dni wrzucać będę recenzje muzyczne, ale te niefortepianowe. Skrzypce, organy, wiolonczele, muzyka kameralna… eksperymenty… blues, może i masywny metal…  Ale powoli i nie za ostro na początek. Pierwsza”wyjątkowa” recenzja, która pojawi się za tydzień, dotyczyć będzie Nigela Kennedy’ego i jego albumu “Vivaldi: The New Four Seasons”. Ale czy słuchanego z płyty – czy może żywym uchem to się jeszcze okaże 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s