Słowo na niedzielę. O Father O Satan… o, publiczności!…

Kiedy koleżanka z pracy (poważna instytucja kultury) dowiedziała się, że idę na koncert Behemotha, obruszyła się i żartobliwie rozczarowała. Ale kiedy w kilku słowach wyjaśniłam jej dlaczego tak wielkie wrażenie robi na mnie muzyka pierwszego Szatana kraju oraz jego pobratymców, chyba troszkę zwątpiła i pozwoliła przesłać sobie linki do choć kilku utworów. Prawdą bowiem jest,… Continue reading Słowo na niedzielę. O Father O Satan… o, publiczności!…