Dobra płyta/Dźwięk istnienia świata

Początki jesieni bywają ciężkie. Pierwszy październik w nowym miejscu nie musi być łatwy. Nagłe wietrzyska, hulające w geograficznej depresji, wyszarpują ze środka ustalony rytm życia i nie wiadomo nawet czego słuchać. Ciężar zsiniałego nieba jeszcze to pogłębia. Ratunek przychodzi wtedy… z Facebooka jako źródła muzyki, na którą w trakcie samodzielnych poszukiwań by się nie trafiło.… Continue reading Dobra płyta/Dźwięk istnienia świata

Retrospekcje/Na cztery i na pięć

Surowo piękne, pełne przestrzeni wnętrze elbląskiej Galerii EL. Wieczór, scena. Ciepłe kolory świateł, nawet zielony łagodny. Dwa sektory krzeseł. Na scenie – fortepian. Koniec października, piątek. Dla tutejszych szósty, dla mnie debiutancki festiwal Jazzbląg. Wymieszkawszy kilka lat w Toruniu, a potem trochę w Gdańsku, pałam niezmienną miłością do gotyku, zimnych, dużych przestrzeni zaadaptowanych na sale… Continue reading Retrospekcje/Na cztery i na pięć